środa, 15 czerwca 2022

Główny Szlak Beskidzki cz.IV

 

Schronisko PTTK na Stożku Wielkim - Przełęcz Kubalonka




Wisła Głębce - Wisła Mrozków - Przełęcz Łączecko - Schr. PTTK na Stożku - Kiczory - Przełęcz Kubalonka

  Dzisiaj wyruszamy na czwarty etap naszego GSB w odcinkach. Tym razem chcemy przejść odcinek od schr. PTTK na Stozku Wielkim do Przełęczy Kubalonka ok.8 kilometrów GSB. 

  Na dojście wybraliśmy szlak niebieski  z Wisły Głębce który jest ciekawy i znajdziemy na nim kilka punktów widokowych. 

  Szlak zaczyna się tuż przy stacji kolejowej, a kończy przy schronisku PPTK pod samym szczytem Stożka Wielkiego (978 m n.p.m.) Jego przebieg to trawers grzbietu Beskidu (824 m n.p.m.), Kiczor (990 m n.p.m.) i Kyrkawicy (973 m n.p.m.) od strony północnej, nad Doliną Łabajowa. Pozwala na stopniowe i łagodne zdobywanie wysokości, nie posiada na swojej trasie przeszkód, a strome podejścia są krótkie i nieliczne.


początek niebieskiego szlaku

  Początek szlaku i „rogacz” znajdują się tuż przy drodze obok stacji, łatwo tam trafić po wyjściu z pociągu. Wisła Głębce to ostatni dworzec na tej linii. Budynek dworca został otwarty 3 września 1933 roku, a linia kolejowa miała być poprowadzona dalej w stronę Istebnej, a także Jabłonkowa tunelem po Przełęczą Kubalonka. Nigdy jednak nie doszło do jego wykonania, ani też do wydłużenia linii kolejowej. 

  Za dworcem kolejowym szlak wiedzie kawałek drogą asfaltową do góry, a później skręca w lewo do góry przechodzimy obok jakiegoś ośrodka wypoczynkowego który jest w remoncie. Od tego skrzyżowania aż do przysiółka Mrozków poniżej polany Mraźnica szlak wiedzie leśnymi drogami, a dość częste przecinki odsłaniają nam widoki na Dolinę Łabajowa, grzbiet Kobylej, Stożek Wielki.

na szlaku


widoki ze szlaku

  Dochodzimy do przysiółku Mrozków ok 500 m to wędrówka drogą asfaltową - obecnie pokrytą warstwą śniegu - lecz z pięknym widokiem na Kiczory, Kyrkawicę, Stożek Wielki oraz Cieślar (918 m n.p.m.). 

przysiółek Mrozków
 
  Za przysiółkiem ostro skręcamy w lewo. Za zakrętem na krótkim odcinku stromo podchodzimy do góry, później już spokojnie idziemy w kierunku przełęczy Łączecko. Po drodze miałem planzejść ze szlaku na polanę Mrozków, by obejrzeć piękną panoramę otoczenia Doliny Łabajowa jednak wizja darcia w śniegu po kolana trochę nas zniechęciła.  

  
  Z szerokiej leśnej drogi wchodzimyw wąską dróżkę prowadzącą między młodnikiem świerka i krzewami jarzębiny i po paru chwilach wchodzimy na przełęcz  Łączecko. Tutaj nasz szlak na moment spotyka się ze szlakiem czerwonym którym będziemy schodić ze Stożka w stronę Kubalonki.

  Na razie od przełęczy nadal idziemy szlakiem niebieskim trawersując stoki Kiczor i Kyrkawicy. Ten odcinek potocznie nazywany jest płajem. Dawniej górale istebniańscy drogę wyłożyli kamieniami na wzór kocich łbów, a sama Przeł. Łączecko łączyła przysiółki góralskie nad Pośrednim Potokiem z terenami wypasowymi nad Doliną Łabajowa. Nasza trasa pokrywa się niemal w całości ówczesną drogą. 


  Idąc spokojnie pod górę podziwiamy widoki jakie odkrywają się przed nami. Pierwszy punkt widokowy na płaju jest tuż nad Przeł. Łączecko i odkrywa nam widoki na Pasmo Wiślańskie ze Skrzycznem (1257 m n.p.m.) i Równicą (885 m n.p.m.). Takich punktów na drodze będie jeszcze kilka, ale póki co wchodzimy w tren w którym zapadamy się w śniegu ponad kolana. Robimy krótki postój na założenie rakiet śnieżnych. 


  Po chwili człapiemy lekko pod górę w tym fajnym wynalazku (podobno rakiet śnieżnych człowiek używa już od 10 000 tysięcy lat) nie wpadając już głęboko w śnieg.  

  Oznakowanie płaju jest dobre, lecz w kilku miejscach ścięto drzewa, przez co znaki są rzadsze, a  mnogośc leśnych dróg łatwo może wprowadzić w błąd. Dzisiaj nam to grozi idziemy po wyraźnym śladzie przetartym w śniegu. Mijając kolejny fajny punkt widokowy dochodzimy do granicy polsko-czeskiej. 



  Granicą biegnie kilka innych szlaków: żółty ( Wisła Centrum – Istebna Jasnowice), zielony (Wisła Głębce – Istebna Zaolzie Bucznik) i czerwony Główny Szlak Beskidzki za którego znakami powinniśmy teraz podążać w stronę przeł. Kubalonka. Najpierw jednak pójdziemy do schroniska na obiad. Skręcamy więc w prawo, wszystkie wymienione wyżej szlaki prowadzą grzbietem granicznym szeroką drogą do Schroniska PTTK na Stożku Wielkim. Po prawej stronie mijamy górną stację kolei linowej „Stożek”. Szlak niebieski którym przyszliśmy kończy się przy schronisku.

  Wyruszamy ze schroniska w dalszą drogę, po kilku minutach mijamy miejsce w którym idąc z Wisły weszliśmy na czerwony szlak. Droga nie jest trudna ani męcząca, przez cały czas prowadzi grzbietem górskim i nie ma większych przewyższeń. Większość trasy prowadzi przez las z nielicznymi punktami widokowymi. Po kilkunastu minutach spokojnego marszu dochodzimy do Krykawicy (983 m), a chwilę później do ciekawych skałek oraz punktu widokowego. Można stąd podziwiać panoramę Beskidu Śląskiego. Kiczory to jedno z najpiękniejszych miejsc widokowych w okolicach Wisły. 




                                                                       Krykawica                                                                                                        skałk

  Dalsza droga na szczyt Kiczorów (990 m n.p.m.) zajmuje nam kilka minut. Tutaj zielony  szlak odbija w prawo (do Istebnej – 2 h 15 min) My natomiast po zrobieniu kilku fotek i krótkim postoju czerwonymi znakami GSB prowadzącymi w lewo, schodzimy w dół dosyć stromą ścieżką. 

Kiczory 990 m n.p.m.


  Dalej szlak im. Kazimierza Sosnowskiego prowadzi nas przez las, by po niespełna dwóch kilometrach znaleźć się po raz drugi dzisiejszego dnia na przełęczy Lączecko.


  Spojrzenie na Stożek Wielki kilka zdjęć i ruszamy w kierunku Beskidu 824m. Czeka nas ok 100 m pod górkę na odcinku 2 km, ruszając z przełęczy łagodnie schodzimy w dół by później rozpocząć podejście na Beskid. Po lewej stronie mijamy zabudowania oś. Mrozków za którymi skręcamy w prawo i po kilku minutach jesteśmy na szczycie. 

Beskid 824 m.
  Z Beskidu na przeł. Kubalonka pozostało nam ok 2 km które w całości idziemy zalesionym odcinkiem. Zapada już zmrok kiedy pojawiają się pierwsze zabudowania na przełęczy.


   
Wychodzimy z lasu na asfaltową drogę i kierujemy się w stronę słynnego baru ,,Beczka" niestety wchodzimy już w czasie końcowego sprzątania, więc udajemy się obok do gospody w której przy ciepłej herbacie czekamy na autobus którym mamy dojechać do Wisły - Głębce.


na trasie:
Beskid 824 m


czytaj również: 


środa, 8 czerwca 2022

Główny Szlak Beskidzki cz.III

 Schronisko na Soszowie Wielkim – Schronisko PTTK na Stożku Wielkim

Schronisko na Soszowie Wlk. - Cieślar - Mały Stożek - Wielki Stożek - 
Schronisko PTTK na Stożku Wlk. - Wisła Łabajów



  Kolejny odcinek naszego GSB kontynuujemy od schr. na Soszowie do Schr.PTTK na Stożku Wlk. Jednak aby rozpocząć wędrówkę za czerwonymi znakami musimy najpierw do nich dotrzeć. Dzisiaj wyruszymy szlakiem niebieskim niedaleko stacji narciarskiej Soszów. Przejście Głównego Szlaku Beskidzkiego odcinkami daje możliwiść poznania innych znakowanych tras którymi musimy dość lub zejść z naszej drogi.  

  Wyjście zaplanowaliśmy w poblizu stacji narciarskiej na Soszowie natomiast zejście do Wisły Głębce do stacji kolejowej i powrót pociągiem do Ustronia gdzie pozostawiliśmy samochód. Zakupiliśmy nawet bilety przez internet aby uniknąć kłopotów z ich załatwianiem wieczorową porą po zakończonej wycieczce. Jak się później okaże mimo dobrej logistyki nie zawsze jest łatwo i prosto 🙉.
  


  Czas rozpocząć wędrówkę. Z parkingu z pod wyciągu narciarskiego (dojeżdżamy tutaj taksówką) idziemy ok 600 m asfaltową drogą bez oznaczeń po czym dochodzimy do niebieskiego szlaku. Skręcając w prawo podąz
żamy jego śladem  po zaśnieżonej drodze by już po 40 min wędrówki  popijać pysznego grzańca w schronisku.



  Mamy dużo czasu więc po dojściu do schroniska postanawiamy trochę tu posiedzieć, ostani nasz pobyt w tym miejscu bardzo mile wspominamy. 

Schronisko na Soszowie

Po godzinnym pobycie w schronisku nieśpiesznie ruszamy w dalszą drogę. Pierwszy szczyt na trasie to Soszów Wielki 886 m  mamy do pokonana niecałe 90 m pod górę.
 
Soszów Wielki
  Opuszczamy Soszów i przez nzstępne 1,5 km idziemy przez piękne i widokowe miejsca. Wchodząc na Cieślar idziemy przez polanę na której nie sposób się nie zatrzymać by podziwiać bardzo rozległą panoramę która rozpościera się z tego miesca.






Mijamy Cieślar, przed nami Mały Stożek i ostatnie podejście na Wielki Stożek. Czerwony szlak omija jego wierzchołek, aby się tam  dostać tuż przed schroniskiem schodzę na niebieski  w prawo i po krótkim podejściu jestem na szczycie.



                                                          Mały Stożek 825 m n.p.m.                                          Wieli Stożek 978 m n.p.m.                            

Później wchodzimy do schroniska zrobić sobie przerwę w wędrówce oraz zjeść coś ciepłego. Nie jesteśmy dusigroszami ale ceny jakie tutaj zobaczyliśmy zwalają z nóg, jest drożej niż w tatrzańskich schroniskach. Trudno, nie ma co narzekać jeść i pić się chce więc zamawiamy ciepły obiad i zimne 🍺.  Czekając na jedzenie wspominam dawne czasy kiedy to 35 lat temu jeszcze w XX w. 😱 zaczynałem swoją przygodę z górami było to moje pierwsze schronisko w którym nocowałem. 




  Po posiłku uznajemy że trzeba zbierać się w dół. Zejście planujemy zielonym szlakiem do Wisły Głębce. Pierwsze kilkaset metrów pokrywa się się z drogą podejścia. Po kilku minutach marszu skręcamy w prawo i idziemy dalej przez las niezbyt stromą drogą, po jakimś czasie wychodząc na polanę. Teraz szlak prowadzi nas skrajem pola więc mamy zagwarantowane widoki które znikają po ponownym wejściu w las. Idąc lasem łagodnie opadającą ścieżką powoli tracimy wysokość, tak docieramy do drewnianej szopy obok której odbijamy w prawo i już po asfaltowej drodze wzdłóż potoku Łabajów kierujemy się na stację PKP.


Przed nami ok 2,5 km marszu ul. Turystyczną pomiędzy zabudowaniami. Dochodzimy do wiaduktu kolejowego wybudowanego w 1933 r (interesujący obiekt), skręcamy na ściezkę w prawo i idąc wdłóż torów kończymy naszą wycieczkę na stacji kolejowej - tak nam się tylko wydawało.

wiadukt nad doliną Łabajowa

Podchodząc do budynku PKP okazuje się że linia kolejowa Wisła Głebce - Skoczów jest w remoncie. Na drzwiach budynku jest wywieszona jest informacja że kursuje autobusowa komunikacja zastępcza. Według wskazówek na ogłoszeniu ruszamy w poszukiwaniu przystanku autobusowego który powinien być nie daleko. Kiedy dochodzimy już do tego miejsca miły Pan informuje nas że w tych warunkach (droga jest oblodzona) autobus tutaj nie dojeżdża i powinniśmy zejść do głównej drogi. Cóż począć idziemy jeszcze kilkaset metrów dalej do skrzyżowania gdzie po kilkunastu minutach oczekiwania podjeżdża autobus którym dojeżdżamy do Ustronia. 




poniedziałek, 6 czerwca 2022

Główny Szlak Beskidzki cz.II

 Ustroń Polana  - Schr na Soszowie

Ustroń Polana - Czantoria Wlk - przeł. Beskidek - Soszów Mały - schr. na Soszowie



Dzisiaj wybieramy się na kolejny odcinek GSB z noclegiem w schronisku na Soszowie.


Pierwszym szczytem który dzisiaj znajduje się na naszej drodze jest Czantoria Wlk. 995 m.n.p.m. Charakteryzuje się stromymi zboczami, a różnica wysokości pomiędzy położonym u jej stóp Ustroniem, a wierzchołkiem wynosi 615  m. Czantoria porośnięta jest w większości lasami bukowymi i świerkowo-jodłowymi, miejscami z udziałem jaworówjesionówmodrzewi. Po obu stronach granicy państwowej w partiach podszczytowych znajdują się leśne rezerwaty przyrody: po stronie polskiej rezerwat „Czantoria”, a po stronie czeskiej narodowy rezerwat „Čantoryje”. Na zboczach Czantorii Wielkiej występują także trawiaste polanyNa szczycie po czeskiej stronie znajduje się wieża widokowa. Wejście na nią nie jest drogie a widoki są piękne. Polecam każdemu kto tutaj dotarł by nie zmarnował okazji do zobaczenia wspaniałej panoramy na otaczające góry.

  Startujemy z parkingu pod Czantorią, odnajduję czerwone oznaczenia szlaku i podązam za nimi na w kierunku górnej stacji wyciągu na Polanę Stokłosica.         Czantoria idąc od Ustronia to pierwszy szczyt na trasie GSB. Na początku szlak wygląda niewinnie jednak po chwili przekonuję się że jest stromo. Scieżka prowadzi skrajem lasu tuż obok trasy narciarskiej. 



Pod samą polaną czeka mnie jeszcze najbardziej stromy odcinek dzisiejszego podejścia, mijam Sokolarnię i po ok 2,3 km i 50 minutach marszu jestem przy górnej stacji wyciągu. Wchodzę między stragany muszę odnaleźć moją towarzyszkę dalszej wędróki która wijechała tutaj kolejką co bez użycia telefonu nie będzie łatwą sprawą, panuje tutaj ruch którego nie powstydziłaby się Gubałówka🙉 . Po spotkaniu z Marysią i krótkim odpoczynku ruszamy w dalszą drogę.  Czerwony szlak łagodnie pnie się w górę. Po około 20-to minutowym marszu stajemy na szczycie Czantorii Wielkiej 995 m n.p.m.


Mamy jeszcze sporo czasu więc postanawiamy zejść z czerwonego szlaku i przejść się do Horskiej Chaty Czantoryja. W tej kolibie uczciłem dawno temu wypiciem dobrego czeskiego piwa🍺 (oczywiście nielegalnie 🤣 miałem wtedy lat 16) zdobycie mojego pierwszego szczytu Małej Czantorii 866 m n.p.m. Niestety kolejka do bufetu jest tak długa że postanawiamy tym razem bez piwa wracać na Czantorię.

Po powrocie na GSB wchodzimy jeszcze na wieżę widokową  na Czantorii, wybudowana została w 2002 roku i ma wysokość 29 metrów.  Roztacza się z niej  wspaniały widok na Beskid Śląski - najbliższe Równicę, Orłową, oraz odleglejsze - Skrzyczne, Małe Skrzyczne, Malinów, Barania Góra, dalej na Beskid Żywiecki, Beskid Morawski, Pogórze Śląskie i Górny Śląsk, Zbiornik Goczałkowicki. Przy dobrych warunkach widoczne są również Tatry.




 Opuszczamy zatłoczoną Czantorię przez kilkanaście minut idziemy w dół szeroką ścieżką, głównie przez rzadki las mieszany, z licznymi przesiekami, poprzez które możemy podziwiać górskie panoramy. 



Szlak nieustannie opada początkowo dość ostro, następnie złagodnieje, by po chwili znów zacząć mocno schodzić. Później droga prowadi pomiędzy gospodarstwami, rozpoczynając krótkie podejście mijamy prywatne schronisko „Światowid”. Po minięciu schroniska trasa znów zaczyana opadać, ponownie wchodząc w las. Wkrótce docieramy na Przełęcz Beskidek 684 m n.p.m.

Przełęcz Beskidek

Idąc dalej, tuż za przełęczą rozpoczynamy początkowo dość strome podejście pod szczyt Małego Soszowa 762 m n.p.m., dotarcie na zalesiony szczyt z przełęczy zajmuje nam ok 25 minut. 

Soszów Mały 762 m n.p.m.

Następnie rozpoczniemy długie, łagodne zejście prowadzące głównie lasem. Po kolejnych kilkunastu minutach znów łagodne podchodzimy na rozległą  polanę z której widzimy już schroniska na Soszowie (792 m n.p.m.). Należy do jednych ze starszych w tej części Beskidów, zbudowane zostao w 1932 roku.  



Dzisiaj mamy zaplanowany nocleg w tym schronisku. Jak się okazało to  doskonałe miejsce aby poczuć niepowtarzalny górski klimat i wypocząć w przepięknej okolicy. oferuje również wspaniałą atmosferę i doskonałą obsługę. To miejscówka dla prawdziwych turystów ale i tych, którzy cenią sobie ciszę, spokój i wypoczynek z dala od miejskiego zgiełku. 



Wieczór spędzony tutaj był jednym z lepszych spędzonych w górskich schroniskach. Niestety rankiem trzeba opuścić to wspaniałe miejsce i wracać do rzeczywistości.

Wyruszamy ze schroniska kierując się niebieskim szlakiem do Jawornika.  Prowadzi on krawędzią lasu a po drodze towarzyszą nam widoki na trasę którą przebyliśmy wczoraj Czantorię, Mały Soszów, w dole zaś widzimy zabudowania Jawornika. Idziemy otwartym ternem polną drogą z malowniczymi panoramami.




Ostatni odcinek szlaku należy do mniej atrakcyjnych wiedzie chodnikiem poprzez Jawornik. W centrum natrafiamy na przystanek PKS, jednak dzisiaj nic nie jedzie, co oznacza że musimy podążając nadal za niebieskimi znakami, kierując się do głównej drogi. 

Idąc wzdłuż zabudowań, docieramy do mostu na rzece Wiśle, tuż za nim, na skrzyżowaniu szlak skręca w prawo prowadząc dalej na dworzec autobusowy w Wiśle Uzdrowisko, my podchodzimy na pobliską stację paliw gdzi udaje nam się załatwić podwózkę na parking pod Czantorią gdzie wczoraj zostawiliśmy samochód.


na trasie:

Polana Stokłosica,

Czantoria Wielka 995 m n.p.m.

Wieża widokowa na Czantorii,

Przełęcz Beskidek 684 m n.p.m.,

Soszów Mały 762 m n.p.m.

Schronisko na Soszowie Wielkim,


czytaj również: 

cz. I - Ustroń Zdrój - Ustroń Polana

cz. III Schr na Soszowie - schr PTTK na Stożku Wielkim 

cz IV Schr. PTTK na Stożku Wielkim - Przełęcz Kubalonka


 



sobota, 4 czerwca 2022

Główny Szlak Beskidzki cz.I

 Etap I 

Ustroń Zdrój - Równica - Ustroń Polana


→ 8,4 km

↑449 m

↓426 m

Dzisiaj idziemy na Równicę, a scislej na polanę pod Równicą ponieważ GSB omija wierzchołek i z polany schodzi z powrotem do Ustronia. Równica jest szalenie popularnym szczytem w Beskidzie Śląskim, starsi mieszkańcy Ustronia nazywają go Diablą Górą. Leży  w odgałęzieniu Pasma Wiślańskiego. Położona pomiędzy dolinami Wisły  oraz Brennicy z strony, wznosi się na wysokość 884 m n.p.m. Wraz z pobliskim Lipowskim Groniem, stanowią najdalej na północ wysunięty cypel pomiędzy opływającymi je dolinami. 


początek GSB

Wycieczkę rozpoczynamy przy stacji PKP Ustroń Zdrój. Bierze tutaj początek kilka szlaków turystycznych nas jednak interesuje szlak czerwony którym chcemy dojść do gościńca na Równicy a następnie do Ustronia Polany. Drogowskaz informuje, że dojdziemy tam w 1,5 godziny. Ruszamy więc w drogę.

początek GSB

początek GSB

Za stacją PKP przechodzimy przez most na Wiśle, idziemy asfaltową drogą wśród zabudowań po czym odbijamy w prawo, w drogę z kostki prowadzącą wśród drzew. Szlak jest dobrze oznaczony i nie ma problemów z orientacją
.
 
most na Wiśle


Po około 20 minutach marszu utwardzonymi drogami, wchodzimy na drogę gruntową i po chwili jesteśmy w lasie. Szlak prowadzi tutaj szeroką, dosyć gładką i niezbyt stromą drogą.



 Sielanka nie trwa jednak długo, gdyż wkrótce trasa staje się kamienista i coraz bardziej stroma a na domiar złego oblodzona. Postanawiamy założyć raczki i jakie jest nasze zdziwienie kiedy okazuje się że zostały w domu 😱. Po krótkiej naradzie postanawiamy że Marysia wróci do Ustronia a ja pójdę dalej. Omijam zalodzoną ścieżkę idąc lewą stroną przez krzaki do miejsca gdzie kończy się lodowisko.


oblodzony szlak

Dochodzę do kaminia ewangelików - miejsca ważnego dla protestantów krórzy w XVII w. musieli odprawiać nabożeństwa w ukryciu. Kamień stanowił ołtarz wyryty jest na nim krżyż i kielich. Obok znajduje się głaz z cytatem ,, Miejsce w którym stoisz, ziemią świętą jest. "



Stąd już nie daleko na polanę – po kilkunastu minutach marszu wychodzę z lasu tuż obok goscińca na Równicy niestety jest zamknięty. 

gościniec Równica

Tutaj spotykam się z Marysią która wróciła do Ustronia i dojechła tutaj samochodem, idziemy do Dworu Skibówki na kawę i rozstajemy się po raz drugi dzisiejszego dnia. Schodzę na dół na własnych nogach, Marysia zjeżdża na czterech kółkach.

Obok gościńca znajduje się drogowskaz informujący o szlakach turystycznych. Można stąd iść m.in. na Orłową, Błatnią, czy do Brennej, ja oczywiście wybieram szlak czerwony, który w 1 godzinę powinien zaprowadzić mnie do Ustronia Polany.

Początkowo idę asfaltem, przechodzę obok punktu widokowego, mijam „Kolibę pod Czarcim Kopytem” - karczmę z fajnym klimatem, w której można się posilić, a następnie skręcam w las. Szlak prowadzi wąską, kamienistą ścieżką w dół, która co jakiś czas przekracza wijącą się serpentynami drogę asfaltową



Schodzę do Ustronia przechodzę wąskm mostem nad Wisłą i po kilku zakrętach pomiędzy zabudowaniami docieram do stacji PKP Ustroń Polana,  z tego miejsca jeszcze kawałek na parking pod Czantorią gzdie kończę dzisiejszą krótką wycieczkę.


...przechodzę przez Wisłę...

Ustroń Polana

na trasie: 

Dąb Sobieskiego,

Park Krajobrazowy Beskidu Śląskiego,

Kamień ewangelików,

Gościniec Równica, 

Koliba pod Czarcim Kopytem,


czytaj również: 

cz. II - Ustroń Polana - schr. na Soszowie Wielkim

cz. III Schr na Soszowie - schr PTTK na Stożku Wielkim 

cz IV Schr. PTTK na Stożku Wielkim - Przełęcz Kubalonka

Główny Szlak Beskidzki cz.IV

  Schronisko PTTK na Stożku Wielkim - Przełęcz Kubalonka Wisła Głębce - Wisła Mrozków - Przełęcz Łączecko - Schr. PTTK na Stożku - Kiczory -...